Nastrój na rynku nadal niestabilny, inwestorzy czekają na dane z USA. Złoty najpierw mocno się osłabił, potem szybko odrobił straty, EURUSD wyraźnie w dół. Spore wahania na polskim rynku stopy procentowej, aukcja obligacji udana. Dzisiaj decyzja RPP, ogłoszenie kandydata na prezesa NBP, miesięczne dane z amerykańskiego rynku pracy.
Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych
Globalny nastrój jest w ostatnich dniach bardzo niestabilny i tak samo było w czwartek. O ile w środę po początkowym osłabieniu ryzykowne aktywa stopniowo odrabiały straty, to wczoraj apetyt na ryzyko słabł po istotnym wzmocnieniu na początku sesji. Brak potencjału do trwalszych ruchów na rynku wynikać może z wyczekiwania na dzisiejsze ważne dane z USA, które mogą istotnie wpłynąć na oczekiwania inwestorów odnośnie terminu kolejnej podwyżki stóp Fed. Tymczasem, tygodniowa liczba nowych bezrobotnych w USA zaskoczyła wczoraj w górę, ale dane te nie miały istotnego przełożenia na globalny nastrój.
Kurs EURUSD spadał wczoraj trzecią sesję z rzędu, dzienny ruch w dół był największy od połowy kwietnia. Na korzyść dolara działać mogły niezłe dane z USA, które poznaliśmy pod koniec środowej sesji. W efekcie, na koniec czwartkowych krajowych godzin handlu EURUSD był blisko 1,14. Dziś największy wpływ na notowania będą miały zapewne dane o zatrudnieniu z USA. Raport ADP mocno rozczarował, więc wydaje się, że wystarczy aby dzisiaj rządowy odczyt był blisko konsensusu, by korzystnie wpłynąć na dolara.
Kursy EURPLN i USDPLN zanotowały wczoraj wyraźne wzrosty do odpowiednio prawie 4,43 i 3,88. Osłabieniu krajowej waluty towarzyszył (przejściowy) wzrost rentowności polskich obligacji i dość wyraźny spadek indeksów na warszawskiej giełdzie.
Niewykluczone, że do deprecjacji przyczyniły się spekulacje nt. możliwej obniżki ratingu przez Moody’s, które nasiliły się po informacji o liście, w którym minister finansów prosił prezesa Trybunału Konstytucyjnego o powstrzymanie się od wypowiedzi publicznych do 13 maja. Tuż po zakończeniu krajowej sesji nastąpiło szybkie umocnienie złotego, w wyniku którego kurs EURPLN skorygował niemal cały wcześniejszy ruch w górę.
Impulsem do tego odreagowania mogła być depesza Reutersa, której tytuł sugerował, że rząd rozważa rezygnację z propozycji przewalutowania kredytów walutowych. W efekcie, dziś rano kurs EURPLN jest nieco poniżej 4,41, a USDPLN nieco ponad 3,86. Forint również tracił wczoraj do euro, ale na koniec dnia EURHUF powrócił w okolice poziomu otwarcia. Zgodnie z prognozami bank centralny Czech pozostawił stopy bez zmian, główną na 0,05%, ale poinformował, że może zdecydować o osłabieniu korony (przesunięciu dolnej tolerowanej granicy EURCZK w górę) jeżeli oczekiwania inflacyjne będą się dalej obniżać. Wczoraj kurs nie zareagował na tę sugestię i nadal waha się blisko 27,0. Dziś uwaga rynku skupi się na danych z USA. W ostatnich dniach rynek pozytywnie reaguje na dobre dane ze świata, więc jeśli koniec tygodnia przebiegać będzie w pozytywnych nastrojach (np. pod wpływem danych z USA), to złoty może jeszcze nieco zyskać.
Na krajowym rynku stopy procentowej czwartkowa sesja była dość zmienna. Rentowności polskich obligacji, ale również z rynków peryferyjnych i bazowych wyraźnie rosły od początku dnia kontynuując impuls ze środy. Długi koniec krajowej krzywej znalazł się pod dodatkową presją dużej sprzedaży 10-letniej obligacji na aukcji (szczegóły poniżej). Na koniec dnia polski (i zagraniczny) rynek zdołał jednak odrobić większość strat i 10-letnia rentowność wróciła w okolice 3,10% z 3,14%. Notowania krajowych IRS i obligacji podążają w ostatnich dniach w ślad za rynkami zagranicznymi i dzisiejsze dane z USA mogą sprawić, że podwyższona zmienność utrzyma się na koniec tygodnia.
Aukcja obligacji była całkiem udana, Ministerstwo Finansów sprzedało obligacje za 4,7 mld zł (vs górnej granicy planowanej oferty na 4,5 mld zł) przy popycie 7,1 mld zł. Prawie 3 mld zł z wczorajszej sprzedaży przypadło na 10-letni benchmark DS0726. Szacujemy, że tegoroczne potrzeby pożyczkowe pokryte są w prawie 65%.
Wczoraj prezydent Andrzej Duda powiedział, że decyzja dotycząca obniżenia wieku emerytalnego zapadnie „z całą pewnością” jeszcze w tym roku. Z kolei biuro prasowe Prezydenta poinformowało wczoraj, że dziś przed południem Andrzej Duda ogłosi kandydata na nowego prezesa NBP (kadencja obecnego upływa w czerwcu). Najprawdopodobniej nowym szefem banku centralnego zostanie Adam Glapiński, do niedawna członek RPP.
Dziś w kraju wydarzeniem będzie decyzja RPP odnośnie stóp procentowych. Nie spodziewamy się niespodzianki – stopy NBP powinny pozostać stabilne, a komunikat nie powinien naszym zdaniem różnić się znacząco od marcowego. Ostatnie wypowiedzi członków RPP wyraźnie wskazują, że nie widzą oni potrzeby obniżki stóp procentowych w najbliższych miesiącach, a pole do obniżek może się pojawić jeśli wzrost gospodarczy wyraźnie spowolni.









