Premier Szydło zapowiada zmiany w rządzie

Beata Szydło
Na zdj. premier Beata Szydło w Augustowie, jeszcze podczas kampanii. Arch. Niebywałych Suwałk, 2015

Wzrost popytu na ryzykowne aktywa po decyzji FOMC. Premier Szydło zapowiada zmiany w rządzie. Złoty zyskuje do euro i dolara, EURUSD dalej rośnie. Polskie IRS i rentowności mocno w dół w reakcji na retorykę FOMC. Dzisiaj w Polsce stopa bezrobocia za sierpień i publikacja Biuletynu Statystycznego, za granicą wstępne PMI dla przemysłu.

Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych

Amerykańscy bankierzy centralni zasugerowali w komunikacie, że stopy procentowe Fed mogą wzrosnąć jeszcze w tym roku, ale dla inwestorów istotniejsze było obniżenie prognozowanej przez członków FOMC ścieżki stóp na lata 2017 i 2018. Gołębi wydźwięk rewizji tych oczekiwań w dół miał bardzo pozytywny wpływ na globalny nastrój w trakcie czwartkowej sesji – indeksy giełdowe w Europie rosły nawet o ponad 2%, rentowności długu na rynkach bazowych spadały nawet o 10 pb, a dolar tracił na wartości do walut państw rozwiniętych oraz rozwijających się.

Tygodniowe dane o liczbie nowych bezrobotnych z USA były lepsze od prognoz, podczas gdy sprzedaż nowych domów była gorsza od konsensusu, ale nie wpłynęły one istotnie na rynek. W efekcie wzrosty odnotowano również na giełdzie w USA (indeks Nasdaq ustanowił nowe historyczne maksimum), podczas gdy zachowanie się giełd w Azji było mieszane (w tym indeks Nikkei225 lekko spadał, a pozostałe nieznacznie rosły).

Kurs EURUSD kontynuował impuls wzrostowy zainicjowany w reakcji na wydźwięk posiedzenia FOMC i zgodnie z tym czego się spodziewaliśmy zbliżył się do szczytu z zeszłego piątku – pod koniec polskiej sesji osiągnął 1,125. W nocy euro oddało część zysków i dziś na otwarciu sesji kurs znajduje się blisko 1,12. Dzisiaj uwaga inwestorów przenieść się na Europę, gdzie poznamy wstępne PMI dla przemysłu Niemiec i całej strefy euro. Te publikacje mogą wywołać pewną reakcję rynku, ale, w naszej ocenie, niezależnie od tych danych jest spore ryzyko korekty po ostatnim wzroście EURUSD.

Kursy EURPLN i USDPLN pogłębiły nocne spadki i pod koniec polskich godzin handlu złoty umocnił się do 4,275 za euro i 3,80 za dolara. Oba kursy osiągnęły wczoraj nowe wrześniowe dołki, ale nie spodziewamy się, aby dziś impuls aprecjacyjny złotego był kontynuowany. W naszej ocenie bardziej prawdopodobne jest zatrzymanie spadków EURPLN i USDPLN i lekka realizacja zysków z ostatniego ruchu przed weekendem, a impulsem mogą być informacje o przyszłotygodniowych zmianach w rządzie.

Na krajowym rynku stopy procentowej rentowności i IRS mocno spadły, głównie na długim końcu i środku krzywych w reakcji na gołębie sygnały z FOMC. W efekcie, 2-letni IRS obniżył się o 3 pb do 1,70%, 5-letni o 3 pb do 1,88%, a 10-letni o 4 pb do 2,22%. W przypadku obligacji skala ruchu była jeszcze większa i dla 10-letniego benchmarku wyniosła niemal 10 pb, do 2,76% (najniżej od końca sierpnia). Obie krzywe się spłaszczyły, a asset swap spready nieco się zawęziły. Krajowe krzywe pozostaną pod wpływem globalnych nastrojów – korekta na rynkach bazowych może skłonić inwestorów do realizacji zysków także na polskim rynku. Zapowiedzi zmian w rządzie przez premier Szydło mogą być impulsem do korekty.

Wczorajsza aukcja zamiany obligacji była bardzo udana – resort finansów sprzedał obligacje za 12,7 mld zł. Najwięcej, bo prawie 6 mld zł pozyskano z emisji 5-letniego benchmarku PS0721.

GUS opublikował wskaźniki koniunktury we wrześniu. Według naszych oszacowań danych odsezonowanych, wszystkie trzy główne miary (dla przemysłu, budownictwa i handlu detalicznego) wzrosły. Nastroje w handlu powinny być wspierane przez zawieszenie podatku od sklepów oraz wydatki w ramach 500+, natomiast pozostałe dwa sektory naszym zdaniem nie zanotują wyraźniejszej poprawy w najbliższym czasie.

Minutes z wrześniowego posiedzenia RPP nie wniosły niczego nowego do perspektyw polityki pieniężnej. Część jej członków była zdania, że dalsze spowolnienie wzrostu gospodarczego i pojawienie się negatywnego wpływu deflacji byłoby argumentem za obniżeniem stóp procentowych. W opinii innych członków „w przypadku wyraźnego przyspieszenia wzrostu gospodarczego oraz pojawienia się presji inflacyjnej stwarzającej ryzyko przekroczenia celu inflacyjnego w średnim okresie zasadne może być podwyższenie stóp procentowych”.

W naszym bazowym scenariuszu zakładamy, że stopy NBP nie ulegną w tym i w przyszłym roku zmianie. Premier Beata Szydło w rozmowie radiowej zapowiedziała zmiany w rządzie, o których poinformuje w przyszłym tygodniu.

W dzisiejszym wydaniu dziennik „Fakt” donosi, że zagrożona jest pozycja ministra finansów Pawła Szałamachy, jednak rzecznik rządu Rafał Bochenek zaprzeczył tym doniesieniom.

Dodaj komentarz