PMI ze strefy euro zgodne z oczekiwaniami, ale ISM dla USA mocno spadł. Polski PMI wzrósł mocniej niż oczekiwano. Złoty i polskie obligacje osłabiają się. EURUSD w górę pod wpływem słabych danych z USA. Dzisiaj dane o zatrudnieniu poza rolnictwem w USA.
Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych
Dane o indeksach PMI w przemyśle dla strefy euro i Niemiec okazał się zgodne ze wstępnymi odczytami. Zaskoczeniem był z kolei odczyt dla Wielkiej Brytanii, a wskaźnik dla tego kraju mocno odbił w górę do 53,3 pkt. po dwóch miesiącach poniżej granicy 50 pkt. Najważniejszą informacją dnia na rynkach globalnych był jednak odczyt ISM dla Stanów Zjednoczonych, który pokazał zaskakujący spadek aktywności w sierpniu (pierwszy raz od pięciu miesięcy indeks osiągnął wartość poniżej 50 pkt.), co negatywnie odbiło się na światowych giełdach. W ocenie inwestorów ISM znowu nieco zmniejszył szanse na podwyżkę stóp w USA w najbliższych miesiącach.
Dzisiaj po południu pojawią się kluczowe dla tej kwestii dane o zatrudnieniu poza rolnictwem w amerykańskiej gospodarce. W czwartek po południu dolar osłabił się do euro pod wpływem zaskakująco słabych danych o indeksie ISM. Kurs EURUSD wzrósł z ok. 1,113 do 1,119 na koniec dnia, a dziś rano jest blisko 1,12. Dzisiaj dla rynku kluczowe będą dane z rynku pracy USA i ich wpływ na oczekiwania dotyczące terminu podwyżki stóp procentowych przez Fed.
Na początku sesji w czwartek złoty nieco się umocnił pod wpływem dobrych danych o indeksie PMI. Później jednak kontynuował osłabienie, widoczne już od kilku dni. Kurs EURPLN wzrósł do 4,38, natomiast osłabienie do dolara było mniej wyraźne ze względu na mocny ruch kursu EURUSD.
Złoty wyraźnie osłabił się wczoraj wobec brytyjskiego funta, któremu sprzyjały dobre dane o aktywności w brytyjskim przemyśle. Kurs GBPPLN wzrósł z 5,14 do 5,20 i osiągnął najwyższy poziom od lipca. Dzisiaj rano złoty jest nieco mocniejszy, EURPLN powrócił w okolice 4,36. W dalszej części dnia kluczowe dla rynku walutowego będą dane z USA.
Polskie obligacje dalej osłabiały się w czwartek. Rentowności wzrosły o 2-5 punktów bazowych, mocniej na długim końcu. Bazowe obligacje również uległy osłabieniu, w związku z czym spread do Bunda pozostał bez zmian. Ruch w górę został zanotowany także na rynkach IRS oraz FRA.
Na wczorajszej aukcji ministerstwo sprzedało obligacje warte 7 mld zł przy popycie 10,7 mld zł. Na aukcji dodatkowej sprzedano obligacje za dodatkowe 606 mln zł. Rentowności odpowiadały poziomom z rynku wtórnego. Szacujemy, że po czwartkowej aukcji potrzeby pożyczkowe na ten rok są pokryte w ok. 86%.
Indeks PMI dla polskiego przemysłu odbił w sierpniu do 51,5 pkt z 50,3 w lipcu pod wpływem wyższych zamówień, zwłaszcza eksportowych, produkcji i zatrudnienia.
Spodziewaliśmy się odbicia, gdyż naszym zdaniem lipcowy odczyt został zaniżony przez czynniki jednorazowe. Jednak ruch w górę okazał się mocniejszy od naszych i rynkowych oczekiwań. Solidne dane o zamówieniach eksportowych dają nadzieję, że eksport może zanotować pewne ożywienie w III kw. (w pierwszym półroczu dynamika obrotów handlowych z zagranicą wyraźnie słabła). Warto jednak pamiętać, że PMI był w ostatnich kilku kwartałach najbardziej zmiennym wskaźnikiem koniunktury w polskim przemyśle i jego mocne wahania często niezbyt dobrze pokrywały się z rzeczywistymi tendencjami w produkcji.









