Ropa najdroższa od roku

biznesmen_wykres_tablet
Fot. www.freedigitalphotos.net

Wzrost cen ropy i dobre dane z Niemiec pomogły w poprawie nastrojów na początku tygodnia. Dolar mocniejszy pod wpływem obaw o podwyżki stóp Fed i oczekiwań dot. wyników wyborów w USA, złoty względnie stabilny do euro. Rentowności obligacji na świecie dalej rosną. Marek Chrzanowski szefem KNF. Dziś dane inflacyjne w Polsce i na Węgrzech, w Niemczech indeks ZEW.

Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych

Początek tygodnia minął w dość dobrych nastrojach na światowych rynkach. Rosnące ceny ropy naftowej (cena ropy Brent przekroczyła 53 dolary za baryłkę, osiągając najwyższy poziom od roku) pchnęły w górę ceny spółek energetycznych, a wraz z nimi europejskie indeksy giełdowe. Źródłem tych wzrostów była m.in. wypowiedź prezydenta Rosji Władimira Putina, wg którego Rosja jest gotowa przyłączyć się do porozumienia krajów OPEC o ograniczeniu wydobycia ropy naftowej. Optymizm inwestorów wsparła też poranna publikacja danych z Niemiec, wskazująca na wyraźne ożywienie obrotów handlu zagranicznego w największej europejskiej gospodarce (wzrost eksportu w sierpniu był najszybszy od 6 lat).

Komisja Europejska pozytywnie oceniła reformy w Grecji, dot. m. in. systemu emerytalnego, sektora energetycznego, bankowego oraz stworzenia funduszu prywatyzacyjnego. Dobra ocena Komisji Europejskiej pozwoli na wypłatę kolejnej transzy pomocy dla tego państwa w wysokości 2,8 mld euro.

Poniedziałkowa sesja minęła pod znakiem umocnienia dolara amerykańskiego na rynkach światowych. Miały na to wpływ m.in. rosnące oczekiwania, że Fed może się zdecydować na podwyżkę stóp procentowych w grudniu w obliczu niezłych danych z amerykańskiej gospodarki, a także malejące w ocenie analityków szanse na wygraną Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w USA. Kurs EURUSD obniżył się z ok. 1,12 na otwarciu do 1,115 pod koniec europejskiej sesji. Funt brytyjski, po gwałtownej przecenie zanotowanej w piątek, pozostał pod presją, ponieważ inwestorzy nadal obawiali się o skutki tzw. „twardego wyjścia” Wielkiej Brytanii z UE dla tamtejszej gospodarki.

Kurs złotego przez większą część dnia był stabilny, blisko 4,28 za euro, po czym umocnił się w ostatnich godzinach sesji i EURPLN zakończył dzień blisko 4,27. USDPLN lekko wzrósł, powyżej 3,83, w efekcie umocnienia dolara na świecie. Z kolei kurs CHFPLN zszedł poniżej 3,90, do najniższego poziomu od kwietnia br., w czym pomogło osłabienie franka szwajcarskiego do euro po wypowiedzi prezesa SNB, który nie wykluczył dalszego łagodzenia polityki pieniężnej w Szwajcarii.

Na rynku długu kontynuowany był trend wzrostu rentowności z poprzedniego tygodnia, którego źródłem było przede wszystkim osłabienie obligacji na rynkach bazowych (pochodna obaw inwestorów związanych ze zbliżaniem się końca ultrałagodnej polityki banków centralnych na świecie). Rentowności polskich 10-letnich obligacji wzrosły w poniedziałek o 3 pb, nieco mniej niż ich niemieckich odpowiedników. W efekcie, spread do niemieckich Bundów nieznacznie się obniżył, ale nadal pozostał na podwyższonym poziomie 300 pb. Na uwagę zasługuje mocny spadek rentowności obligacji Portugalii (o 16pb), będący efektem wypowiedzi ministra finansów, łagodzącej obawy inwestorów o obniżkę ratingu tego kraju.

Marek Chrzanowski został powołany na stanowisko przewodniczącego UKNF przez premier Beatę Szydło. Chrzanowski przejmie obowiązki poprzedniego przewodniczącego Andrzeja Jakubiaka w dn. 13 października. Dotychczas Marek Chrzanowski był członkiem RPP.

Dzisiaj o godz. 14 GUS opublikuje ostateczny wskaźnik inflacji za wrzesień. Spodziewamy się, że wrześniowy CPI potwierdzi wstępny odczyt na -0,5% r/r. Przypominamy, że ten odczyt charakteryzował się większą niepewnością niż zwykle ze względu na wprowadzenie darmowych leków dla osób starszych, a efekt ten był trudny do oszacowania.

Dodaj komentarz