Bezrobocie na historycznych minimach

0
99
Fot. David Mark. Szkoccy dragoni.

Rynek pod wpływem informacji z banków centralnych. Złoty nieco słabszy, umocnienie na rynku długu. Minutes RPP: trudno ocenić, kiedy uzasadniona będzie podwyżka. Sporo krajowych danych z rynku pracy. Dzisiaj dane z USA.

Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych

W czwartek rynki były głównie pod wpływem dość gołębich informacji z banków centralnych: protokołu Fed oraz wypowiedzi przedstawicieli EBC. Główny ekonomista EBC Peter Praet powiedział, że wciąż istnieją ryzyka dla perspektyw gospodarczych, a prezes Bundesbanku Jens Weidmann, że ryzyka te ostatnio osłabły, ale uważa on, że ekspansywna polityka pieniężna jest właściwa. Rynki długu umacniały się, chociaż aktywa z peryferii strefy euro traciły. Steven Mnuchin, sekretarz skarbu USA, powiedział że reforma podatkowa zostanie uchwalona przed sierpniem. Wiadomości na temat jej kształtu mogą naszym zdaniem mieć wpływ na rynki.

Charles Grant, doradca szkockiego rządu, powiedział, że możliwe jest referendum w sprawie wyjścia Szkocji z Wielkiej Brytanii w odpowiedzi na decyzję o Brexicie. Podobne referendum przeprowadzono w 2014 r. i 55,3% Szkotów zagłosowało wówczas za pozostaniem w Wielkiej Brytanii.

W czwartek kurs EURUSD rósł, m. in. pod wpływem spadku szans na szybką podwyżkę stóp w USA. Po rozpoczęciu sesji w okolicach 1,054, kurs zbliżył się do 1,06 na koniec dnia. W ciągu dnia euro zostało przejściowo osłabione przez wypowiedzi przedstawicieli EBC, ale ostatecznie zwyciężył efekt Fed. Dziś na otwarciu EURUSD znajduje się nieco poniżej 1,06. Spodziewamy się trendu bocznego, tym bardziej że kalendarz publikacji danych makro jest dość ubogi. Popołudniowe publikacje z USA (sprzedaż nowych domów, indeks Michigan) mogą dodać trochę zmienności rynkowi.

Po otwarciu czwartkowej sesji kurs EURPLN wzrósł z ok. 4,295 do 4,31, osłabiając się w ślad za euro. W drugiej połowie sesji kurs wrócił jednak w okolice 4,30. Kurs USDPLN poruszał się w podobnym trendzie: po początkowym wzroście z 4,07 do 4,09 obniżył się w okolice 4,065. Koniec tygodnia powinien być raczej spokojny (mało publikacji danych) dla złotego.

Krajowa krzywa rentowności uległa wypłaszczeniu w czwartek. Rentowności 10-letnich obligacji spadły o 6 pb, podczas gdy krótki koniec był stabilny. Polskim obligacjom sprzyjały gołębie wypowiedzi przedstawicieli banków centralnych oraz umocnienie na bazowym rynku długu. Podobny ruch można było zaobserwować na krzywej IRS.

Stopa bezrobocia rejestrowanego w Polsce wzrosła w styczniu do 8,6% z 8,3% w grudniu, zgodnie z naszą prognozą. W ujęciu odsezonowanym stopa bezrobocia spadła wg nas do 8,2% z 8,3%. Spadek bezrobocia wynika przede wszystkim z niskiego napływu nowych bezrobotnych, przy dość niskim odpływie bezrobotnych do zatrudnienia i dużej liczbie ofert pracy. Warto podkreślić, że dane GUS były niższe od wstępnego szacunku Ministerstwa Pracy (8,7%), co oznacza, że Urząd Statystyczny podniósł w górę swój szacunek liczby pracujących. Dane te niestety nie są jawne, ale z naszych szacunków wynika, że rewizja musiała mieć skalę od 40 do 225 tysięcy pracowników (co oznaczałoby wzrost liczby pracujących między 1,8 a 3,0% r/r w styczniu).

Nieco więcej światła na rynek pracy rzucają opublikowane wczoraj dane BAEL za IV kw. 2016 r. Wg nich, bezrobocie wyniosło 5,5%, najniżej w historii badania, przy czym zatrudnienie wzrosło zaledwie o 0,3% r/r. Warto przy tym zwrócić uwagę, że zatrudnienie w rolnictwie obniżyło się o 9,1% r/r (162 tys.), a zatrudnienie w przemyśle wzrosło o 3,0% r/r (151 tys.). Pozwala to postawić tezę, że pracownicy z jednego z najmniej wydajnych sektorów gospodarki (rolnictwa) przeszli do jednego z najbardziej wydajnych (przemysłu), co pozwoliło uzupełnić braki siły roboczej i ograniczyło presję płacową. Z drugiej strony, spodziewamy się, że ubytek siły roboczej w rolnictwie mógł być uzupełniony pracownikami z Ukrainy.

Z kolei dane o zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw pokazują, że najmocniejszy wzrost zanotowano w zakwaterowaniu i gastronomii (7,7% m/m) oraz w administrowaniu i usługach wspierających (6,1% m/m). Ponieważ w sektorach tych występuje dość wysoki udział pracujących w oparciu o umowy cywilnoprawne, dane te potwierdzają naszą tezę, że wysoki odczyt zatrudnienia w styczniu był częściowo spowodowany procesem zamiany umów cywilnoprawnych na etaty.

Wg protokołu z lutowego posiedzenia RPP, bankierzy centralni spodziewają się przyśpieszenia wzrostu PKB w kolejnych kwartałach, przede wszystkim pod wpływem obicia inwestycji. Niemniej, wzrost nie będzie wyraźnie wyższy od potencjalnego, co przy wciąż ujemnej luce popytowej oznacza brak presji na wzrost cen. Zdaniem członków RPP, wzrost inflacji na początku roku jest krótkotrwały i wynika głównie ze wzrostu cen surowców na rynkach światowych. Niektórzy członkowie ocenili, że jeśli inflacja okaże się wyższa od oczekiwań, to w kolejnych kwartałach uzasadnione będzie rozważenie podwyżek stóp procentowych, przy czym ważny będzie poziom stóp w ujęciu realnym. Jednak większość członków Rady wskazywała, że małe jest ryzyko przekroczenia celu inflacyjnego, w związku z tym trudno ocenić, kiedy uzasadnione może być podwyższenie stóp.

Leave a Reply