Mieszane dane z USA, nastrój na rynku stabilny. Złoty bez dużych zmian do euro i dolara, EURUSD chwilowo w dół. Krajowe IRS i rentowności wznawiają spadki. Dzisiaj w Polsce wstępna marcowa inflacja, za granicą ważne dane ze strefy euro i USA.
Źródło: Departament Analiz Ekonomicznych Banku Zachodniego WBK
Czwartkowa sesja na globalnym rynku przebiegała w podobnej atmosferze co środowa. Na rynkach giełdowych indeksy lekko rosły, rentowności obligacji dalej spadały, a na rynku walutowym zmiany w dalszym ciągu były nieznaczne (poza funtem, który odrabiał straty po środowym osłabieniu).
Ostateczny PKB za IV kw. w USA nieznacznie przekroczył prognozy (głównie dzięki konsumpcji prywatnej), ale z drugiej strony tygodniowa liczba nowych bezrobotnych była wyższa od prognoz. W efekcie, dane nie miały istotnego wpływu na notowania. Istotniejsze okazały się wstępne odczyty inflacyjne dla niektórych państw strefy euro (m.in. Niemiec), które były wyraźnie poniżej oczekiwań, przyczyniając się do umocnienia europejskiego długu i lekkiego osłabienia wspólnej waluty.
Kurs EURUSD spadł wczoraj trzecią sesję z rzędu, zbliżając się do 1,07, a w nocy kontynuował ten trend aż do 1,068. Presję na euro wywierały m.in. niższe od prognoz dane inflacyjne z Eurolandu. Dzisiaj poznamy odczyt inflacji dla całej strefy euro, a dodatkowo pojawią się nowe dane z USA. Na koniec tygodnia wahania EURUSD mogą więc wzrosnąć. Wiele wskazuje na to, iż seria czterech kolejnych tygodni aprecjacji euro zostanie przerwana.
Kurs EURPLN wahał się wczoraj blisko 4,22 pozostając nieco powyżej tegorocznego dołka na 4,212 ustanowionego w środę po zakończeniu krajowej sesji. Podobnie jak dzień wcześniej, kurs zbliżył się do 4,21 wieczorem. USDPLN pozostał stabilny blisko 3,93, ale dziś rano jest nieco wyżej za sprawą nocnego umocnienia dolara. Inne waluty regionu wahały się wczoraj nieco mocniej, co dotyczyło m.in. czeskiej korony. Tamtejszy bank centralny utrzymał stopy procentowe bez zmian i nie zdecydował o rezygnacji z polityki utrzymywania kursu EURCZK powyżej 27,0. Zmienił jednak strategię względem tego celu – zrezygnował z deklaracji zniesienia tej granicy w mniej więcej w połowie 2017 r. i teraz może to zrobić w dowolnym momencie. EURCZK wzrósł dość wyraźnie do 27,23 z 27,02, co mogło wynikać z tego, że część inwestorów liczyła na uwolnienie kursu już na wczorajszym posiedzeniu. Forint i rubel zyskały wczoraj lekko na wartości.
Na krajowym rynku stopy procentowej IRS i rentowności obligacji spadły po kilku dniach stabilizacji, podążając za rynkami zagranicznymi. W efekcie, rentowność 10-letniego benchmarku znowu obniżyła się do ok. 3,50%, obie krzywe obniżyły się o 2-3 pb. Dzisiaj inwestorzy będą oczekiwali na wstępne dane o marcowej inflacji i informację o podaży SPW na II kwartał. Nasza prognoza CPI jest poniżej konsensusu (szczegóły poniżej), ale różnica nie jest duża. Poza tym wczorajsze niższe od oczekiwań dane inflacyjne z Niemiec i Hiszpanii mogły obniżyć oczekiwania analityków i inwestorów dot. odczytu dla Polski.
Dziś o 14:00 GUS opublikuje wstępne dane o CPI za marzec. Spodziewamy się marcowej inflacji na poziomie 2,2% r/r, bez zmian wobec lutego (konsensus rynkowy wg PAP i Bloomberg to 2,3%). Choć główny wskaźnik pozostał według nas stabilny, to w poszczególnych kategoriach zaobserwujemy różne tendencje cenowe. Szacujemy, że w marcu obniżyły się ceny gazu i paliw (te drugie o ok. 2% m/m), ale efekt przeceny w tych kategoriach został zniwelowany przez droższe mięso (zwłaszcza drób) i papierosy oraz przez efekt niskiej bazy w kulturze i rekreacji (w marcu 2016 r. mocno obniżono ceny telewizji kablowej). Naszym zdaniem w górę wyraźnie poszła inflacja bazowa, do 0,6% r/r z 0,3% r/r w lutym. Uważamy, że w kolejnych miesiącach dynamika CPI pozostanie blisko 2,0% r/r a w grudniu może tymczasowo się obniżyć ze względu na efekt bazy statystycznej.









