Sprawa odświeżonego Systemu Identyfikacji Wizualnej Miasta Suwałki, który kosztował ponad 48 tys. zł, wzbudziła lawinę – głównie negatywnych – komentarzy wśród mieszkańców miasta. Głosy oburzenia i sprzeciwu doprowadziły do wycofania się władz miejskich z decyzji o wprowadzeniu nowego logo. Suwalczanie wyrazili swoje zdanie nie tylko w komentarzach, ale także poprzez aktywne działania, takie jak internetowa petycja oraz… planowany protest na Placu Marii Konopnickiej.
Decyzję o zmianie logo podjął prezydent Suwałk, Czesław Renkiewicz, bazując na marcowej uchwale Rady Miejskiej dotyczącej nowej „Strategii Promocji Miasta Suwałki do roku 2027 z perspektywą do roku 2030”. Plan zakładał m.in. odświeżenie wizerunku Misia Uśmicha, symbolu miasta. Okazało się, że Miś, który na początku również wzbudzał dyskusje – ma swoich obrońców. Jak można było przeczytać w komentarzach, jakie pojawiły się pod naszym wczorajszym artykułem – wiele osób stwierdziło, że choć nie jest doskonały, na pewno jest lepszy niż nowe logo. Nową propozycję przygotowała firma „Rio Creativo” (szczegóły poniżej), która zrealizowała zlecenie za ponad 48 tys. złotych.
Prezydent Suwałk, Czesław Renkiewicz, ogłosił dzień po podpisaniu rozporządzenia w sprawie nowego Systemu Identyfikacji Wizualnej, że w związku z silnym przywiązaniem mieszkańców do dotychczasowego logo i licznymi głosami krytyki, decyzja o wprowadzeniu nowego znaku zostaje uchylona. Obecne logo Misia Uśmicha z 2011 roku powróci do użycia, a samorząd planuje kontynuować prace nad wizerunkiem miasta, pozostawiając ostateczne decyzje mieszkańcom.
– Uznałem, że to Wy, drodzy suwalczanie zdecydujecie, jakie będzie nowe logo Suwałk. Jeszcze raz podkreślę, że Miś Uśmich zostaje z nami na zawsze, a ja to Państwu gwarantuję, gdyż sam jestem z nim bardzo związany – zaznaczył w komunikacie prezydent Suwałk.
Warto przypomnieć, że planowane zmiany wizerunkowe Misia Uśmicha były elementem szerszej strategii promocji miasta, która zakładała m.in. stworzenie „misiowej” rodziny.
Foto ilustrujące (Uśmich na tle festiwalowej publiczności – SBF 2022): Wojciech Otłowski