Tak młodej publiczności dawno Hala Suwałki Arena nie gościła – właściwie było to przed rokiem, podczas drugiej edycji imprezy Suwałki Street Vibes. Formuła sprawdziła się, imprezy cieszyły się dużym zainteresowaniem, zintegrowały suwalską młodzież, więc kontynuacja tej dobrej tradycji jest już wpisana w to przedsięwzięcie.

© 2025 Wojciech Otłowski
Od piątkowego przedpołudnia działo się wiele – rozmaite sportowe i artystyczne wydarzenia przyciągnęły niemałe grono uczestników. Muzycznym zwieńczeniem tegorocznej edycji był koncert, którego obsada elektryzowała, a choć niemal w ostatniej chwili konieczne były pewne zmiany, bo z powodu choroby wystąpić nie mógł Kinny Zimmer, to modyfikacja listy wykonawców nie była z pewnością zmianą na gorsze.

© 2025 Wojciech Otłowski
Sobotni (31 maja) wieczór rozpoczął VBS, czyli pochodzący z Suwałk Wiktor, któremu towarzyszyło spore grono muzyków.

© 2025 Wojciech Otłowski

© 2025 Wojciech Otłowski
Kolejni artyści – Hubert. i Fukaj – specjalizują się w prezentacjach wspieranych jedynie przez DJ-a.

© 2025 Wojciech Otłowski

© 2025 Wojciech Otłowski
Publiczność przybyła licznie, choć podobno w ubiegłym roku frekwencja była jeszcze większa (być może końcoworoczna walka o oceny zaważyła nad wyborem sposobu spędzenia ostatniego wieczoru maja…). Młodzi suwalczanie bawili się świetnie, wspólnie z artystami śpiewali, ale też tańczyli, „pogowali” i na wszelkie inne sposoby okazywali entuzjazm.

© 2025 Wojciech Otłowski

© 2025 Wojciech Otłowski
A co do samych występów – słowa tego nie oddadzą! Trzeba tam było być i doświadczyć samemu, jak muzyka potrafi porwać, jak łączy i łagodzi obyczaje, choć czasem jest dość głośna i mocniejszymi słowami operuje… Z pewnością nikt nie opuszczał suwalskiej Areny niezadowolony – Suwałki Street Vibes to pomysł trafiony w dziesiątkę!
Fotografie (dwóch pierwszych podmiotów wykonawczych) w postaci slajdów: Wojciech Otłowski









