Piątkowe granie na scenach głównych zainaugurował chorwacki zespół Tomislav Goluban Band. Czterdziestodziewięcioletni lider należy do najbardziej znanych na europejskiej scenie bluesowej harmonijkarzy. Dwadzieścia lat temu brał udział w rozgrywanych w Niemczech Mistrzostwach Świata w Harmonijce. Odniósł niebagatelny sukces, zajął czwarte miejsce.

© 2026 Wojciech Otłowski
Choć muzyka Tomislav Goluban Band jest głęboko zakorzeniona w amerykańskiej tradycji bluesowej, da się zauważyć cytowanie chorwackiego folkloru. Artysta przywitał suwalską publiczność bardzo pozytywną opinią o festiwalu – jak zdradził, uczestniczył w trzydziestu różnych imprezach bluesowych, ale nasza jest największa, najbardziej spektakularna.

© 2026 Wojciech Otłowski
Po pierwszym, instrumentalnym utworze, zabrzmiały piosenki w języku angielskim, ale także po chorwacku. Tomislav Goluban jest i świetnym wokalistą, i doskonałym harmonijkarzem, jego czteroosobowy zespół rewelacyjnie dopełnia całości, więc wrażenia po pierwszym piątkowym koncercie plenerowym były bardzo pozytywne.

© 2026 Wojciech Otłowski
Kolejny band – bardzo szczególny, bo zaistniał właśnie z myślą o suwalskim bluesowisku, to grupa łącząca muzyków z różnych stron świata, bowiem Dean Bowman wystąpił z towarzyszeniem włoskiego i polskich instrumentalistów. Bardzo ciekawy i wszechstronny wokalista – bez problemu żonglujący jazzową techniką, rockową energią i gospelowym żarem. Szkoda jedynie, że koncert Dean Bowman Band odbył się jeszcze przy świetle dziennym. Wszystko jednak rekompensowała muzyka – porywający wokalista i świetni instrumentaliści dowiedli, że blues to brzmienie, które potrafi łączyć (wśród prezentowanych utworów wielbiciele Jimmiego Hendrixa z pewnością wyłapali „Crosstown Traffic”).

© 2026 Wojciech Otłowski
Skład tego podmiotu wykonawczego to: Dean Bowman (USA) – wokal, Andrea De Luca (Włochy) – wokal, gitara/lap steel guitar, i trzech polskich muzyków, czyli Łukasz Gorczyca (gitara basowa), Tomek Dominik (perkusja) oraz… dyrektor SBF – Bogdan Topolski.

© 2026 Wojciech Otłowski

© 2026 Wojciech Otłowski

© 2026 Wojciech Otłowski
Po uroczystym otwarciu festiwalu przyszedł czas na pierwszą przedstawicielkę płci pięknej na scenach plenerowych. Jako druga w parku zaprezentowała się Orianthi, pochodząca z Australii gitarzystka o greckich korzeniach. Tak zwaną rozpoznawalność dało jej zaproszenie do uczestniczenia w – ostatecznie odwołanej trasy koncertowej Michaela Jacksona – „This Is It”. Tak więc z królem popu nie zdążyła wystąpić, ale dane jej było poznać go w czasie prób. Zresztą na swej drodze artystycznej miała sposobność grać z takimi legendami jak Carlos Santana, Steve Vai, Billy Gibbons (jak wiadomo występował na Suwałki Blues Festival 2018, patrz: wystawa Wojciecha Otłowskiego) czy Alice Cooper. W zespole tego ostatniego odbyła nawet światową trasę.

© 2026 Wojciech Otłowski
Orianthi jako gitarzystka hołduje stylowi, który niektórzy określają „shreeddingiem”. Czyli używając bardziej przyziemnego języka Australijka lubi sobie pofolgować technicznie, popisując się z jednej strony ekstremalnie szybkim graniem, z drugiej – sięgając po zaawansowane techniki gitarowe.

© 2026 Wojciech Otłowski
Posiada także bardziej popowe oblicze, zdaniem niektórych momentami „podchodzi” wówczas pod twórczość Avril Lavigne. Artystka także sięgnęła po utwór Hendrixa – w jej wykonaniu zabrzmiało „Voodoo Child”, w który to kawałek wpleciony został motyw z „Third Stone From The Sun”. Zaprezentowała także swoją wersję hitu ZZ Top – „Sharp Dressed Man”.

© 2026 Wojciech Otłowski
Od lat Jan Chojnacki w ramach SBF organizuje koncert Dzieci Bluesa, co jest oczywiście nawiązaniem, do środowej, popołudniowej audycji w Radiu Nowy Świat. Tym razem jego „podstawę” stanowił Perfect & Łukasz Drapała. Jak wiadomo, wieloletni frontman Grzegorz Markowski udał się na muzyczną emeryturę, a legenda polskiego rocka od dwóch lat występuję z nowym wokalistą. Niebywałe Suwałki już dwa razy sporządziły relację z koncertów Perfectu z Drapałą (Przystanek Olecko 2025 oraz tegoroczny, styczniowy występ w Suwalskim Ośrodku Kultury), tym razem jednak wartość dodaną stanowili zaproszenie goście.

© 2026 Wojciech Otłowski
Najpierw zespół wykonał „Lokomotywę z ogłoszenia” oraz „Nie patrz, jak ja tańczę”. Potem na scenie pojawił się Jan Chojnacki i przybliżył związki grupy z bluesem. Trzydzieści lat temu Dariusz Kozakiewicz zagrał kultową „Laylę” na płytę nagraną w hołdzie Ericowi Claptonowi, więc to już pierwszy asumpt do takiej decyzji. W nawiązaniu do tego legendarnego nagrania utwór zabrzmiał ze sceny przy ratuszu – a gościnnie zagrał Iwo Kozakiewicz.

© 2026 Wojciech Otłowski
Janowi Borysewiczowi – kojarzonemu powszechnie z Lady Pank, a także Budką Suflera (wystąpi jutro) – zdarzały się bluesowe akcenty. Po pierwsze został zauważony przez „ojca” brytyjskiego bluesa – Alexisa Kornera. Po drugie występował w zespole Ireneusza Dudka – Apokalipsa.

© 2026 Wojciech Otłowski
W Suwałkach najpierw zaprezentował swój utwór – „Wciąż bardziej obcy”, a wspólnie z zespołem – gorąco przywitany kawałek „Pepe wróć”.

© 2026 Wojciech Otłowski
Młode pokolenie reprezentowała Mery Spolsky. Pod tym pseudonimem ukrywa się Maria Ewa Żak. W tym miejscu słuchacze głęboko siedzący w polskiej muzyce momentalnie się rozpromienią. Bo przecież mamy tu do czynienia z córką genialnego basisty – Arkadiusza Żaka. Niesamowitą pulsację słychać m.in. na płytach Andrzeja Korzyńskiego (tak muzyka do filmów o Panu Kleksie, jak i akompaniament Frankowi Kimono), Krystyny Prońko, Jacka Skubikowskiego czy kultowym oratorium „Kolęda nocka”.

© 2026 Wojciech Otłowski
Mery Spolsky zaśpiewała z zespołem „Trzeba żyć”, a potem swój wielki hit – „Marysia Kowalska”.

© 2026 Wojciech Otłowski
Ostatnim gościem był wieloletni wokalista Dżemu – Maciej Balcar, który obecnie postawił na karierę solową. Zaśpiewał fragmentu hymnu pokolenia, czyli „Autobiografii”, a potem utwór „Niepokonani”. Sięgnął także po piosenkę solową.

© 2026 Wojciech Otłowski

© 2026 Wojciech Otłowski
Oczywiście podczas koncertu przypomnianych zostało wiele utworów kultowej grupy, tych najstarszych, nowszych i najnowszych. Jak się okazało, fani znają je doskonale, więc wspólnie śpiewano, tańczono i z żalem przyjęto finał występu. Na szczęście jeszcze w sobotę czeka wszystkich mnóstwo dobrych muzycznych emocji!
Fotografie w postaci pokazu slajdów: Wojciech Otłowski
Dobrze zaczęty dzień? Tylko z bluesem! Bluesowe śniadania 19. SBF
Blues znów w deszczu? Mieszkańcy apelują o zmianę terminu Suwałki Blues Festivalu
Koncert otwarcia 19. Suwałki Blues Festival – amerykański blues w wykonaniu The Boneshakers
Tablica odsłonięta i słychać blues! Rozpoczęła się 19 edycja Suwałki Blues Festival
„Osiemnaście mgnień bluesa” – Wojciech Otłowski zaprasza do Rozmarino









